web page visitor counter

Now Playing Tracks

Dla Ciebie


Gdybyś spadał, złapałabym Cię.
Potrzebujesz ognia? Zaraz znajdę zapałkę.

Bo kocham sposób, w jaki mówisz “dzień dobry”
I akceptujesz mnie taką, jaką jestem.

Jeśli jest Ci zimno, proszę, weź mój sweter
Boli Cię głowa? Sprawię, że poczujesz się lepiej

Bo kocham sposób, w jaki mówisz do mnie “skarbie”
I akceptujesz taką, jaką jestem.

Kupiłabym Ci Rogaine, jeśli zacząłbyś łysieć.
Załatałabym każde z rozdarć na Twoich ubraniach.

Bo kocham cię bardziej, niż mogłabym kiedykolwiek obiecać.
A ty widzisz, jaka jestem i taką mnie akceptujesz.
Akceptujesz to, jaka jestem.
Akceptujesz to, jaka właśnie jestem.

Burza jest tak samo groźna jak i pełna wdzięku. Przyciąga nas jej blask i czar jednocześnie nas niszcząc. Całkiem jak z ludźmi, ciekawość do nich nas zwabia, fascynuje, mąci nam w głowie.

Na ogół boje się wielu rzeczy, pająków, ludzi, ciemnych miejsc, noży, śmierci. Jednak będąc z Tobą, w twoich ramionach, nie ma niczego, wszystko znika. Nie ma strachu przed mordercą, ciemnością, bólem, śmiercią.  Groza znika. Jesteś tylko Ty. Ciemności nie ma

To Tumblr, Love Pixel Union